Dystans socjalny - dla psa, wilka czy innego społecznego zwierzęcia - określa odległość wyznaczającą zakres strefy komfortu, czyli bezpieczną (indywidualną) przestrzeń w pojęciu psychologicznym, po której przekroczeniu przez inne zwierzę odczuwa zagrożenie.

W stanie ogólnej pandemii (rozważanej w kontekście infekcji przez kontakt) utrzymanie dystansu nabiera walorów restrykcyjnych - odstęp MUSI być permanentnie zachowany, aby strefa komfortu nie została przejęta w stan REALNEGO ryzyka. Stąd prewencyjnie ogłaszane stopnie kwarantanno-epidemiczne (zagrożenia epidemicznego, epidemii i kolejne) odgórnie ograniczające społeczne interakcje do asekuracyjnego minimum.

Dlatego też parki miejskie, psie parki, place szkoleniowe, wszelkie rekreacyjnie zorientowane lokalizacje, gdzie mogłaby się zebrać mieszana grupa potencjalnych zarażonych, nosicieli i zdrowych osób - ciasne przestrzenie o dużym prawdopodobieństwie skażenia - z logicznej perspektywy będą wykluczane ze zbioru wariantów spacerowych.

Iria w trakcie zdobywania smakołyków dzięki zabawce typu "wańka wstańka"

status kwarantanny ogólnokrajowej - co z tym koreluje

  • obecność opiekuna non-stop

Przebywanie razem wpływa na zwierzę pozytywnie i motywująco (podniesiony nastrój) - może odtąd podążać za swoim przewodnikiem krok w krok po znajomym otoczeniu, bez dodatkowych zaniepokojeń, w powtarzalnym rytmie domowej rutyny. Taka przewidywalność działa utrwalająco - kontekst jest zapamiętywany, po czym adaptowany.

Równolegle pojawia się dylemat spacerowy - alternatywnie pies jest zabierany wszędzie (z naciskiem na konieczne zakupy codzienne), a długość zaległych spacerów nadrabiana jest częstotliwością krótkich wycieczek.

  • brak/niedostatek spacerów

UWAGA: Dotyczy również kojców zewnętrznych, podwórek czy przydomowych ogródków, które pies zna na pamięć, a za wyuczoną czynność uznaje stróżowanie na posesji. Terytorium oczywiste psu zawiera się w granicach gospodarstwa, zatem jest to dom/mieszkanie z ogrodem/podwórzem/balkonem włącznie.

  • nuda w domu

Monotonia otoczenia spięta z brakiem/niedostatkiem bodźców (vide spacery) skutkuje poszukiwaniem zajęć we własnym zakresie, celem rekompensaty wewnętrznego napięcia (nadpobudliwość, rozdrażnienie) poprzez nasilenie instynktownych zachowań (nadmierne stróżowanie pod drzwiami, szczekliwość, gonienie na cieni).

Iria prezentuje safestick (bezpieczny patyk) o wdzięcznej nazwie Uncle Chuck

po kwarantannie ogólnokrajowej - potencjalne problemy

  • zaburzenia separacyjne

Możliwy rezultat przyzwyczajenia do wyłączności na towarzystwo opiekuna (nieprzerwanie trwającej przez dłuższy odcinek czasu), następstwo pogłębienia jednej nudy drugą, tym razem w separacji (po wyjściu opiekuna z domu, powrót do zwyczajowego rytmu sprzed kwarantanny).

Warto już teraz zapewnić czworonogowi azyl (opcjonalnie w odległym pomieszczeniu, z szansą obserwowania wydarzeń) - legowisko przypominające o wypoczynku osobno (wybrane stałe miejsce, gdzie zwierzę nie będzie niepokojone), odpowiednio oswojona klatka kenelowa.

Zaburzenia separacyjne (niekoniecznie lękowe) - występują w trybie nieobecności opiekuna, przyjmując postać anormalnych/ekstremalnych reakcji na izolację (niszczenie umeblowania, wycie, drapanie do drzwi, załatwianie potrzeb fizjologicznych w domu i szereg innych).

  • aktywność spacerowa do nadrobienia

Jest absolutnie obowiązkowym rozwiązaniem na dotychczasową nudę, rekompensatą niedoboru ruchu, formą odstresowania dzięki aktywności fizycznej poza domem. Zapewnia czworonogowi możliwość eksplorowania (pracują zmysły węchu, wzroku, słuchu), uzupełnienie interakcji z pobratymcami (praktyka kompetencji społecznych, komunikacja), stanowi nagrodę środowiskową (psy niezależne w typie, rasy pierwotne, niektóre myśliwskie).

Zwłaszcza szczenięta i młode psy, w toku intensywnego procesu rozwojowego, będą narażone na konsekwencje atypowości sterylnej sytuacji. Bezprecedensowe okoliczności kwarantanny komplikują spełnienie niektórych wymagań socjalizacyjnych.

Reguła 12-stki socjalizacyjnej
Z pomocą każdemu opiekunowi (w tym przestrzegającemu kwarantanny poszczepiennej albo z pewnych przyczyn niezdecydowanemu na psie przedszkole) przychodzi tzw. “złota dwunastka” ze swoimi ścisłymi, uproszczonymi regułami dotyczącymi tego, czego szczenię powinno doświadczyć przed ukończeniem 12 tygodn…

Samej nudzie łatwo przeciwdziałać już teraz, jeszcze w warunkach domowych, gimnastykując wyobraźnię

  • nosework - szeroko pojmowana praca nosem, który jest dla psa najczulszym, priorytetowo wykorzystywanym narządem zmysłowym (tropienie poukrywanych smakołyków, zabawek po nazwie, osób).
  • zabawki interaktywne - gotowe typu kong albo kula smakula (wypychane smakołykami), wymyślne gryzaki, rozbudowane labirynty i łamigłówki oparte na kombinowaniu (w tym własnoręcznie zrobione) - żucie i zdobywanie jedzenia realizuje część naturalnych potrzeb.
  • trening - jako praca zespołowa - nauka sztuczek (obrót, "poproś"), komend z podstaw posłuszeństwa ("siad", "waruj") - nagradzając za każde poprawne wykonanie.

Wymienione aktywności można z powodzeniem wplatać w spacery osiedlowo-przeddomowe

  • sesje treningowe - korzystna jest w nich szansa na pracę w zmiennym otoczeniu, wśród rozproszeń dyktowanych przez środowisko.
  • spacery aktywne (i kreatywne) - z elementami nosework (smakołyki rozsypane po trawie, poukrywane w korze przydrożnego drzewa) i/lub rozsądnego luźnego aportowania.

Rozsądne aportowanie oznacza unikanie rzucania patykami. Twarde gałęzie, konary, kawałki drewna - są z zasady łamliwe lub łykowate, rozgryzane na ostre drzazgi. Naładowany energią pies w pełnym biegu może się na nie nadziać skupiony na pogoni za rzuconym przedmiotem. Dla psów faworyzujących ten typ zabawki istnieją opcje typu "bezpieczny patyk" [ang. "safe stick"].

Nie długość spaceru, a stymulująca relacja człowiek-pies ma znaczenie. Realizacja fizyczna funkcjonuje w balansie z pracującą psychiką.

Zachowajmy dystans, i zdrowy rozsądek.

mata węchowa handmade