Jedną z podstawowych potrzeb w repertuarze aktywności składowych dobrostanu domowego psa, jest eksploracja – samodzielna i nieograniczona czy też dyktowana w teamie tworzonym przez psa z jego opiekunem (wspólne wędrówki i/lub inne formy podróżowania).

  • W pierwotny sposób stymuluje zmysły.
  • Rozwija i habituuje[1] dzięki bodźcom oferowanym przez otoczenie (w tym do warunków stwarzanych przez środowisko kreowane ludzką działalnością).
  • Stanowi źródło rozproszeń (treningowych, wychowawczych), a zarazem nagrodę środowiskową.[2]
  • Umiejętnie zaaranżowany, poprzez poprawne interakcje kompletuje relacje wewnątrzgatunkowe (pies-pies) oraz międzygatunkowe (pies-inne zwierzęta).

Wilk szary - gatunkowy krewniak psa domowego - w naturalny sposób migruje

  • po terytorium rezydentnym dla swojej grupy rodzinnej (rewir łowiecki) – polując, odchowując potomstwo, pilnując wytyczonych granic.
  • pomiędzy rewirami, przemierzając wielokilometrowe trasy – w poszukiwaniu partnerki/partnera, nowego terytorium (zasoby zwierzyny łownej), uniknięcia zagrożeń stwarzanych przez dotychczasowy habitat.

Współczesny pies jest z reguły kojarzony z czworonogiem użytkowym lub towarzyszącym, którego ludzki opiekun kontroluje wszelkie zasoby związane z przetrwaniem (idea dobrostanu). Należy jednak pamiętać, że większość psiej populacji to wciąż osobniki

  • wolno-żyjące (zdziczałe, pół-dzikie) – żerujące (i rozmnażające się) po śmietniskach, samodzielnie zdobywające pożywienie pozostając w bliskim kontakcie z działalnością człowieka, zgodnie ze swoim ewolucyjnym przystosowaniem.
  • wolno-biegające (niezależne, podwórkowe) – żywiące się resztkami/odpadkami w pobliżu (obszar gospodarstw, sąsiedztwo) lub dokarmiane, nawykłe do kontaktu z ludźmi, nadal bez kontroli rozrodu.[3]

Natura dyktuje domowym czworonogom rytm aktywności spełniających instynktowne potrzeby, wśród nich bazujące na realizacji wzorca zachowań łowieckich. Meritum strategicznym są warunek gotowości na świeżą stymulację (elementy otoczenia) i/lub pozytywne nastawienie do interakcji społecznych z innymi psami (właściwie odczytywane sygnały, wystarczające kompetencje komunikacyjne).

Spacer rekreacyjny

Długi (w zależności od cech charakterystycznych rasy/typu psa, gabarytów, uniwersalności kundelka), swobodny (bez smyczy, bez zbędnego przywoływania) spacer, najlepiej codzienny.

Eksplorującemu zwierzakowi oferuje przede wszystkim nagrodę środowiskową w formie otwartej i/lub urozmaiconej przestrzeni, którą ma szansę bez przeszkód, bezstresowo zwiedzać z udziałem wszystkich zmysłów – węchu (tropienie), wzroku (obserwowanie okolicy, ruch obiektów), słuchu (dźwięki otoczenia, odgłosy innych zwierząt), smaku i dotyku (nosem, językiem, łapami po podłożu) – zostawiając po drodze własny zapach (ocieranie się, drapanie pazurami, ślady, znaczenie terenu, odruchy fizjologiczne).
Aktywny opiekun psa zyskuje dzięki ekoturystycznym walorom dogtrekkingu polegającego na wędrówkach z psem na długiej lince z amortyzatorem, przypiętej do szelek.

Pies w lesie
Dzikie łąki i lasy nastrajają ekoturystycznie, motywując do długich spacerów z psem biegającym bez smyczy.Odpowiednie przepisy polskiego prawa regulują status takiej formy rekreacji - zabraniają zakłócania rytmu leśnego ekosystemu, w tym wprowadzania psów bez kontroli do lasu.

Spacer aktywny

Alternatywa długiego spaceru – tymczasowa rekompensata, wariant dla psów w toku treningu przywołania (które nie działa jeszcze perfekcyjnie) albo dla tych niewracających (gdzie przywołanie nie funkcjonuje) – w znajome miejsce,  o ustalonym schemacie, przy czym taki spacer może się odbyć na smyczy. Ujęty w granice lokalnej łąki czy parku, kojarzy się z aportowaniem patyka lub piłki.

Samo rzucenie zabawki nie wystarczy, jeśli po powrocie/doniesieniu/oddaniu pies nie poczuje się nagrodzony.[4] Sednem będzie entuzjastyczne zaaportowanie, gdzie zabawa w przeciąganie z opiekunem (ringo, miękki szarpak, piłka na sznurku) okazuje się bardzo istotnym elementem końcowym. Nagradzanie zabawką (zabawa z opiekunem) pobudza, motywuje w dowolnej postaci symulując dynamiczną partię pościgową na bazie zabawy łowieckiej (chwytanie piłki, ściganie ringo po trawie, przeciąganie szarpakiem).
Zarówno wstępne, jak i finalne ogniwa tejże symulacji (zabawy) warto realizować osobno – poprzez nagradzanie jedzeniem, czego interaktywną opcją będzie użycie psiego nosa (i oczu) w poszukiwaniu ukrytego smakołyka, zgubionej rękawiczki, kilku smakołyków rozrzuconych po trawniku. Ten rodzaj czynności powinien przełączyć emocje (rozbawienie, stan pracy) na myślenie taktyczne (kora mózgowa) – tropienie, wypatrywanie. Wyciszenie, czyli powrót do równowagi emocjonalnej, powinno nastąpić przed powrotem ze spaceru.

Dog frisbee - pozytywnie wzmocniona sekwencja drapieżna
Dog frisbee, jeden z najefektowniejszych sportów kynologicznych, jest pewną formą współczesnej aktywności pies-człowiek, w której nie ma miejsca na otwarte (rozmyślne) użycie metod awersyjnych.

Spacery socjalizacyjne

Grupowe (kilka osób z psami) czy indywidualne (pojedynczo albo parami) spotkania plenerowe, odbywane pod fachowym okiem trenera, celem doświadczenia w praktyce prawideł komunikacji pies-pies na podstawie obserwacji w neutralnych warunkach. Luźna atmosfera takich spotkań redukuje stres wynikający z napięcia emocjonalnego na łączu opiekun-pies, a psom pozwala nadrobić zaległe interakcje bez ingerencji (instynktowna aktywność, nagroda emocjonalna). Warunkiem koniecznym do spełnienia będą wystarczające umiejętności adaptacyjne czworonoga i/lub bezkonfliktowość we wzajemnych relacjach między uczestnikami (psy mogą, ale nie muszą się znać). Fachowo poprowadzony spacer grupowy jest atrakcyjną wycieczką, urozmaiceniem, zorganizowanym wsparciem monotonii spacerowej stabilnego dla psychicznie osobnika.

UWAGA: Psi berek realizuje sekwencję łowiecką na ogniwie pogoni. Tego typu zabawy mają tendencje do eskalowania (dążenie do pochwycenia uciekiniera → emocje połączone z frustracją). Naprzemienność gonitwy (warunek konieczny) wymaga kontroli na wypadek interwencji – zabawę należy przerwać zmieniając jej kontekst w odpowiednim momencie.

Spacery rehabilitacyjne

To postać terapii, wdrożonej profesjonalnie, po wstępnej konsultacji behawioralnej, grupowo czy indywidualnie, skierowanej ku psom z problemami na tle reaktywnym (frustracja) lub lękowym (strach), w szczególności dotyczącej konfliktów z przedstawicielami własnego gatunku (w tym agresja konkurencyjna i obronna). Po dokładnym rozważeniu problemu (newralgiczna sytuacja) oraz stanu emocjonalnego zwierzęcia (kontekst sytuacji) behawiorysta podejmuje decyzję o charakterze takiego kontrolowanego spaceru, odbywanego z reguły równolegle, na smyczy, opcjonalnie w kagańcu (optymalnym rozwiązaniem jest ogrodzenie/bariera). Prawidłowo zaaranżowany i monitorowany spacer terapeutyczny, w towarzystwie odpornego psychicznie psiego kompana, koryguje błędy i/lub uzupełnia niedostatki kompetencji w interakcjach gatunkowych. W trakcie konsultacji spacerowej bieżące zdarzenia służą modyfikacji utrwalonych reakcji w pewnych okolicznościach.

W oparciu o perspektywę analizy behawioralnej dedykowanej konkretnemu zwierzęciu spacer z psem stanowi jeden z fundamentalnych poziomów, kolektywnie składających się na hierarchiczną strukturę potrzeb psa domowego jako gatunku (każdy model powstaje dla konsultowanego osobnika). Dzięki swoim elastycznym właściwościom spacer staje się narzędziem behawiorysty – obszarem stosowanym w terapii psów problemowych.


[1] Habituacja to proces poznawczy, typ uczenia się z pominięciem celowego tworzenia skojarzeń (nieasocjacyjnego), polegający na nauce ignorowania nieistotnych (niewzmacnianych) bodźców ze środowiska. Ignorowanie to trwałe odfiltrowywanie nieistotnych elementów poprzez ich odrzucenie (brak uwagi).
[2] Nagroda środowiskowa spełnia się funkcjonalnie w przypadku psów preferujących eksplorowanie jako wartościową aktywność - praca nosem, zwiedzanie, swobodne bieganie po otwartych przestrzeniach.
[3] Psy bezdomne to zwierzęta użytkowe lub towarzyszące, które zagubiły się albo zostały porzucone, przy czym nadal oczekują dystrybucji pożywienia oraz poszukują kontaktu z człowiekiem.
[4] Łańcuch zachowań drapieżnych jest sztywnym wzorcem motorycznym zakończonym zabiciem, rozszarpaniem albo po prostu zjedzeniem upolowanej ofiary. Po jednostkowym odpaleniu sekcji pościgowej emocje przestają być odczuwane, a sama sekwencja drapieżna stanowi zachowanie automatyczne (adrenalina/noradrenalina), ale regularnie powtarzany brak finalnego fragmentu uruchamia emocje (frustracja) w obrębie układu limbicznego. Nieostrożna kontynuacja tego typu niesfinalizowanej aktywności sięga po kortyzol (hormon stresu), co grozi przekierowaniem skumulowanej frustracji na inny obiekt w innej sytuacji (skanalizowanie emocji, rozładowanie napięcia).